Ostatnio malo pisalam, bo zajec mialam mnostwo. Ten rok szkolny dal sie we znaki. Czasami mialam wrazenie, jakby Emanuele chodzil do szkoly szesc a nie piec dni w tygodniu. W sobote czesto bylismy pol dnia poza domem, bo najpierw mial zajecia z taekwondo ( do opisania) i katechizm. Wracalismy w porze kolacji. Fakt, ze szkola skonczyla sie szostego czerwca, ale mimo, to bylismy bardzo zajeci. Manu 21 czerwca mial pierwszy egzamin z taekwondo, wiec chcial sie dobrze przygotowac. Zdal go spiewajaco czyniac mnie najdumniejsza mama na swiecie.
Po egzaminie przygotowalismy wyjazd na wczasy ( tez cos naskrobie) i tak w rzeczywistosci dopiero od kilku dni mam troche luzu.
W ramach tegoz luzu jak co roku wybralismy sie rodzinnie na festiwal celtycki. Juz od dziesieciu lat organizowany jest on w pobliskim miasteczku Guidonia.
Ja nie jestem ekspertem tej kultury, ale bardzo podoba mi sie muzyka celtycka i irlandzkie tance. No i za nic w swiecie nie moge przepuscic okazji, kiedy w jeden wieczor widze mnostwo facetow ubranych w spodnice - kilt. Zawsze myslalam, ze maja oni wystepowac , a w tym roku odwazylam sie zapytac. Czasami odzywa sie drzemiaca dziennikarka i zaczepiam kogo popadnie, zeby dowiedziec sie jak najwiecej. Okazalo sie, ze panowie w spodnicach to tylko obsluga festiwalu. Nic to, napatrzylam sie na chlopakow tanczacych w rajtuzach :-))))
Poza ciekawskimi z miasta i okolic bylo rowniez sporo uczestnikow festiwalu ubranych w celtyckie odzienia starannie oddajace atmosfere epoki.
Nie moglo zabraknac oczywiscie typowych dla takich okazji kioskow z robotkami recznymi oraz przedmiotami dotyczacymi kultury celtyckiej .
W tym roku po raz pierwszy zorganizowano rowniez park tylko dla dzieci. Mogly one postrzelac z luku, powalczyc na szpady i tarcze, zalozyc kilt - chlopcy a dziewczynki dostawaly typowie wianki.
Jesli festiwal celtycki to nie moglo zabraknac piwa. Guinnes lal sie litrami, ja sprobowalam tylko kilka lykow od malzonka, bo mimo, ze pochodze z kraju, gdzie produkuje sie swietne piwo i wypilam kilka kufli w mlodosci, to ciemne piwo nie nalezy do moich ulubionych. Zdecydowanie wole piwo marki Zywiec.
Z alkoholi degustowano rowniez sidromiele zrobione z fermentowanych jablek i miodu. Dziwne, ale calkiem niezle. W smaku troche cierpkie z nutka slodyczy, bo miodu to raczej bylo niewiele, ale skoro jest festiwal, to trzeba zapoznac sie ze smakami typowymi dla tej kultury.
Jakos to dziwne, ze we Wloszech organziowany jest festiwal celtycki, ale poszperalam w internecie i okazalo, sie, ze to kultura bardzo popularna tutaj nie tylko ze wzgledu na cudowna muzyke, ale miedzy innymi Wlochom podoba sie sposob myslenia, kulturia bogow, magia, totemy czy bozki pomagajace w szczesciu. Na straganach bylo tego co niemiara, do wyboru do koloru. Ja kupilam sobie malutkiego grzybeczka. Tak naprawde jak to powiedziala pani sprzedajaca te cudenka, grzybeczek sam mnie wybral
:-)
Powinien przyniesc mi sporo szczescia, bo to oczywiscie zaczarowany grzybeczek, wystarczy tylko, ze sie nim odpowiednio zaopiekuje. Raz w roku powinnam zaniesc grzybeczka do lasu, zostawic pod drzewem przez piec minut i w ten sposob naladuje sie nowa energia na nastepny rok. Z zaniesieniem do lasu nie bedzie zadnego problemu , bo przeciez mieszkam obok lasu :-)
Poza tym obowiazkowo na takim festiwalu trzeba kupic magiczna wrozke ( fata incantata) , ktora zadba o dom, rodzine i ogolne nasze powodzenie. Natomiast panie, ktore staraja sie o potomstwo powinny nabyc dzwoneczki wzywajace aniolow dobrej nadziei. One pomoga w staraniu sie o dziecko.
Wszystkie te legendarne tlumaczenia maja wiele z poganskiego zycia, ale jesli cos pomaga wierzyc, ze zycie moze byc piekniejsze, to ja nie widze w tym nic zlego.
A na koniec super atrakcja byl taniec z ogniem.
Taniec mimo, ze piekny nie mail jednak nic wspolnego z celtycka kultura, no chyba, ze tancerki moznaby wziac za czarownice, bo oczarowaly one publicznosc do tego stopnia, ze bisowaly po wystepie tanczas na srodku glownej ulicy.
Tak oto przepieknym tancem brzucha, a raczej ogladaniem tanca, zamknelismy wspanialy wieczor bogaty w wiele atrakcji. Festiwal trwal cztery dni, nie ominelam zadnego. Do zobaczenia tradycyjnie za rok. :-)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz